Chcę intymności
Wieczory we dwoje: zachód słońca nad doliną, kolacja przy wąwozie, noc pod gwiazdami w schronisku.
Wyjazd we dwoje w Pieninach udaje się wtedy, gdy nie trzeba się przekrzykiwać z tłumem ani czekać w kolejce do wyciągu.
Kluczem jest wybór pory. Wschód słońca na Sokolicy albo zachód nad Dunajcem to widoki, które w sezonie dzieli się z kilkudziesięcioma osobami, a poza nim - z nikim. Warto sprawdzić godzinę zmierzchu, bo jesienią robi się ciemno wyraźnie wcześniej, niż podpowiada wakacyjne przyzwyczajenie.
Uzdrowiskowa część Szczawnicy sprzyja wolnemu tempu. Pijalnia wód, deptak, kameralne kawiarnie w drewnianych willach - to miejsca, w których nie ma się dokąd spieszyć. Poza sezonem stolik znajdzie się bez rezerwacji.
Jeśli szukasz miejsca na dłużej niż popołudnie, zwróć uwagę na obiekty poza ścisłym centrum. Kilkanaście minut od deptaka zaczyna się cisza, której w środku miasta nie kupisz za żadne pieniądze.
