Resztki średniowiecznej warowni na Zamkowej Górze nad przełomem. Wedle tradycji schroniła się tu święta Kinga przed najazdem Tatarów.
Na Zamkowej Górze, między Sokolicą a Czertezikiem, zachowały się szczątkowe pozostałości Zamku Pienińskiego. Do dziś widać fragmenty murów, fosę i zarys założenia - reszta rozsypała się przez siedem stuleci.
Według tradycji warownię wzniesiono w XIII wieku, a schronienia szukała w niej święta Kinga z klaryskami ze Starego Sącza w czasie najazdu tatarskiego. Historycy spierają się o szczegóły, ale samo miejsce robi wrażenie: skalny grzbiet z widokiem na przełom.
Ruiny leżą przy szlaku, więc trafia się na nie po drodze - ale trzeba wiedzieć, czego szukać, bo bez tablicy łatwo je przeoczyć.
Dobrze wiedzieć
- Dojście od strony Krościenka lub od Drogi Pienińskiej zajmuje około godziny.
- Teren jest w granicach parku narodowego, obowiązuje zakaz schodzenia ze szlaku.
- Miejsce jest dobrym punktem widokowym na dolinę Dunajca.
- Trasę wygodnie łączyć z wejściem na Sokolicę.
Gdzie to jest i co masz obok
Zamek Pieniński - ruiny znajduje się 4,7 km od Szczawnicy, na zachód. To wciąż okolica, którą spokojnie obejmiesz jednym wyjazdem.
Jeśli wolisz zostawić auto na parkingu w mieście, licz około 63 minut marszu w jedną stronę. Poza sezonem to często wygodniejsze niż szukanie miejsca postojowego na miejscu.
W promieniu kilku kilometrów
Poniższe miejsca leżą na tyle blisko, że da się je połączyć w jeden wyjazd. Odległości liczone w linii prostej — droga bywa dłuższa, bo w Pieninach rzadko prowadzi prosto.

